W pierwszym poście chciałabym poruszyć temat wielkiego tabu w dzisiejszym świecie, a mianowicie temat tolerancji! Wydawałoby się że to temat banalny, bo przecież większość deklaruję się jako osoby posiadający tą cechę, wcale nie mówię że wszyscy są źli, jednak chciałam poruszyć ten temat ze względu na kilka sytuacji które spotkały bezpośrednio osoby bardzo mi bliskie. Jeśli nie chcesz - nie czytaj zdanie zawarte w tym poście jest tylko i wyłącznie moje nie musisz się z nim zgadzać i wcale nie będę miała Ci tego za złe!
A wracając do tematu, nie rozumiem jak można dzielić ludzi na grupy i szufladkować ich względem tego jakiej są orientacji, czy to że ktoś kocha osobę tej samej płci oznacza że jest kimś od nas gorszym nienormalnym i powinien udać się do psychiatry? Absolutnie nie! Ludzie którzy tak myślą powinni szczerze zastanowić się czy warto skreślać kogoś kto jest inny od nas zanim w ogóle zaczniemy z nim rozmowę? Moim zdaniem absolutnie nie ma to sensu. Często osoby, które wydawałyby nam się gorsze, dziwne są o wiele bardziej interesującymi osobami niż my sami, boimy się inności, boimy się odrzucenia, nie chcemy być obrażani i poniżani, a więc nie róbmy tego innym jeśli ciężko jest nam zaakceptować i przebywać z takimi osobami w kontaktach bliskich, stałych wręcz przyjacielskich do których szczerze zachęcam bo naprawdę warto to chociaż nie traktujmy ich jak osoby gorsze od nas po prostu nie zwracajmy uwagi jeśli jest dla nas już to takie trudne pamiętajcie "mowa jest srebrem a milczenie złotem". Powiem wam szczerze i od serca, że jeszcze niedawno sama miałam problem z zaakceptowaniem osób odmiennej orientacji tolerowałam ich ale mimo wszystko unikałam jak się tylko, da maltretowana przez Kościół i inne źródła mówiącę o tym, że jest to złe i nienormalne, jednak poznałam pewną osobę, świetną osobę, która całkowicie zmieniła mój światopogląd na ten temat. Jest to piękna bardzo mądra i dojrzała jak na swój wiek dziewczyna bardzo dobrze się dogadywałyśmy i wszystko było fajnie, aż w pewnym momencie musiała wyznać mi coś co kompletnie mnie zamurowało był zwykły dzień jak zawsze zadzwoniłam do niej żeby sobie porozmawiać jak codziennie ze względu że kilometry nas dzielące nie pozwalają nam na bliższy kontakt został nam tylko telefon i facebook no ale mniejsza z tym bo to nie istotne w tym momencie a wracając do tematu zadzwoniłam do niej, trochę pogadałyśmy i jak widać dziewczyna zaczęła mi już na tyle ufać, że powiedziała mi prawdę jak się okazało jest osobą biseksualną. Byłam zszokowana i kompletnie nie chciałam mieć z nią nic wspólnego. Na dłuższy czas nasz kontakt został można powiedzieć zerwany rozmawiałam z nią śmiałam się itd... jednak w tym wszystkim nie było mnie a między nami była wielka spina, która tworzyła ciągłe kłótnie i nieporozumienia. Postanowiłam tym razem ja z nią poważnie porozmawiać i tak właśnie zrobiłam, wyjaśniając całą zaistniałą sytuację byłam niesamowicie zdziwiona jak wyrozumiałą osobą jest, zrozumiała całą sytuacje i sama przeprosiła mnie za to jaka jest, nawet nie wyobrażacie sobie jak głupio mi było w tamtym momencie i jest do teraz za każdym razem gdy moja Livcia pomaga mi gdy mam problem i zawsze naprawdę zawsze umie mnie rozbawić. Oceniłam ją po okładce wyśmiałam i potraktowałam jakby naprawdę było z nią coś nie tak i powiem szczerze, że gdyby nie ona nie wiem czy bym kiedykolwiek zaakceptowała inność orientacji. Nie przedstawiłam wam tutaj mojej historii po to abyście mnie wyśmiali czy skrytykowali za to jak postąpiłam, tylko byście nie popełnili takiego samego błędu jak ja... Pamiętajcie, że tak jak nie powinno oceniać się książek po okładce tak samo nie można oceniać ludzi za to jacy są naprawdę, a nawet powinniśmy podziwiać ich za śmiałość wyznania i otwartość swoich przekonań na świat.Mam nadzieję że to co napisałam zachęci was do myślenia i refleksji na ten temat.
Pozdrawiam serdecznie i do następnej notki kochani. Nie wiem kiedy się pojawi postaram się jeszcze dziś ewentualnie jutro jeśli tylko będę miała na to czas, oczywiście mile widziane są dla mnie komentarze chciałabym wiedzieć o czym chcielibyście czytać jakieś pomysły, sugestię bardzo mile widziane, a teraz już naprawdę żegnam się z wami
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz